czwartek, 7 czerwca 2012

piąteczka



Posiedziałam chwilę przed laptopem. Jak zwykle facebook i twitter. Ale tym razem na twitterze spotkało mnie kilka dziwnych sytuacji.Dostałam wiele więcej followersów i ludzie do mnie pisali .Zazwyczaj pisałam tylko z moimi znajomymi i dziewczynami z obozu.Wyłączyłam laptopa i odłożyłam go na biurko. Wstałam i podążyłam w stronę szafy.Wybrałam w miarę wygodne ciuchy w efekcie wyglądało to tak <klik>.Włożyłam telefon i klucze od domu do torebki i wyszłam do garażu moim ' tajnym  przejściem'. Wyjechałam samochodem na podjazd i zamknęłam garaż .Pojechałam na lotnisko.Zaparkowałam samochód przy lotniku i udałam się do sali przylotów.Po jakiś dwudziestu minutach Cassie podbiegła do mnie rzuciła walizki na podłogę i przywitała się ze mną .Pomimo , że nie widziałyśmy się kilka dni stęskniłam się za nią.Pomogłam wziąć jej walizki i zaniosłyśmy je do samochodu. Wsiadłyśmy do niego i zamiast do domu Cassie chciała jechać po wyznaczony przez nią adres który miała zapisany na kartce. Nie chciała mi zdradzić po co tam chce jechać więc wydawało mi się to podejrzane , ale wolałam nie być dociekliwa. Podjechałyśmy pod wielki budynek a Cassie poprosiła mnie żebym poczekała w samochodzie a ta wróci za dziesięć minut .No i tak było po dziesięciominutowym Cass wróciła w znacznie weselsza z dwoma świstkami papieru i dwoma przewieszkami które od razu schowała do torebki .Gdy zapytałam co tam trzyma powiedziała , że ma dla mnie niespodziankę na wieczór i kazała jechać do domu bo musimy się przygotować . Bez dalszych pytań ruszyłam do domu . Cassie była zaskoczona wielkim białym domem z wielkim ogrodem i tak dalej. Ona nie należała do najbogatszych ludzi wręcz przeciwnie mieszkała w małym domku z trójką rodzeństwa i rodzicami. Wzięłyśmy walizki i popędziłyśmy w stronę drzwi wejściowych.Chciałam od razu poznać ją z chłopakami ,ale wolałam się im nie narzucać. Dałam Cass do wyboru pokój w którym ma spać był to ciężki wybór ,ale wybrała ten obok mnie który miał balkon połączony z moim. Cassie od razu poszła wziąć prysznic a mi kazała wybrać sobie jakieś ciuchy na wieczór . Dała mi wskazówkę , że idziemy na jakiś koncert. Nie miałam pojęcia kogo i jaki stosowny ubiór dopasować ,ale po krótkim namyśle wybrałam <klik> taki zestaw i położyłam na łóżko. Nie wiedząc co ze sobą począć napisałam do Harrego ‘dziękuję za miłą noc’  a on odpisał ‘musimy to powtórzyć’. Z łazienki wyłoniła się Cassie zawinięta w ręcznik i z tak zwanym turbanem na głowie. Niepewnie spytała mnie czy może pożyczyć coś na dziś wieczór bo ona nie posiada jakichkolwiek sukienek na co ja oczywiście się zgodziłam. Resztę popołudnia spędziłyśmy przed telewizorem oglądając jakieś durne teleturnieje. Nie powiem było dużo śmiechu przy tych równie durnych odpowiedziach tych ludzi biorących udział. Z Cass zawsze lubiłyśmy sobie poleniuchować i posiedzieć przed telewizorem śmiejąc się z byle czego. Kiedy zbliżyła się 17 Cassie oświadczyła mi , że za dwadzieścia minut wyjeżdżamy , no nieźle w dwadzieścia minut mam doprowadzić się do porządku. Pobiegłam migiem na górę i ubrałam się w wcześniej przygotowane rzeczy. Ustałam przed lustrem i zrobiłam wielkie kreski nad powiekami , rzęsy wymalowałam tuszem a usta błyszczykiem. No i dałam radę w piętnaście minut byłam gotowa. Zeszłam na dół do Cassie która była już gotowa i wyglądało onieśmielająco i wyszłyśmy do garażu przez moje wyjście . Wsiadłyśmy do samochodu i pojechałyśmy pod wskazane przez Cass miejsce. Zaparkowałam pięćset kilometrów od wyznaczonego miejsca bo pod budynkiem roiło się od fanek czy kogoś . Przeszłyśmy przez tłum bo Cassie powiedziała , że mamy specjalne wejściówki zza kulisy i spotkanie z gwiazdą. Jake bo tak miał napisane na plakietce ten ochroniarz zaprowadził nas na jakaś kanapę zza sceną abyśmy mogły spokojnie poczekać na rozpoczęcie koncertu. Siedziałyśmy jakieś dziesięć minut zanim ponownie przyszedł do nas Jake i zaprowadził za kulisy. Fanki stały już i darły się w niebo głosy chociaż nie można było nazwać to staniem bo praktycznie większość z nich skakała ze szczęścia.

13 komentarzy:

  1. czyżby koncert chłopaków ? a to Cassie będzie miała zdziwko :D Oczywiście rozdział świetny i nic do dodania, zapraszam też do siebie - http://truelove-onedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdział.! I koncert pewnie 1D.! <3 *.* /Gośka

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny < 33 Myślę tak jak dziewczyny, że koncert będzie One Direction ; )
    Czekam na next'a !; **

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie pisz w notce, że rozdział dzadowski, bo obraża to czytelnikow. W ten sposob pokazujesz, że ich nie szanujesz i dajesz byle co, byle tylko było. Jak ci sie nie podoba rozdzial to go nie dodawaj, ale nie pisz twgo. A tak ogolnie to spoko op., tylko akcja momentami za sybko sie toczy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, fajnie. Ale tej przyjaciółce szczęka odapnie. czekam na szosteczke

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny! =) czekam na NN ;) xx

    OdpowiedzUsuń
  7. Supeeeeer ! <33333333333333
    Bardzo mi się podoba twój styl pisania i masz nic nie zmieniać ;3
    Czyżby to był koncert One Direction ? ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Pisz następną część!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mega! Nie mogę się doczekać następnego =) xx

    Ela

    OdpowiedzUsuń
  10. Aaaaa.! Świetnee! Domyślam się (no chyba nie ja jedna) czyj to koncert :) Czekam na dalsze części ;*

    http://beyourseeelf-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeden rozdział dziennie tak ? Gratujuje słowności ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boże, Ola była w szpitalu a sama nie chciałam pisać .Jak się nie podoba i nie możesz się dostosować to nikt nie trzyma .

      Usuń
  12. wielbie <3333 czekam na nn

    OdpowiedzUsuń