poniedziałek, 4 czerwca 2012

część II jedyneczki.

Przebudziłam się w nocy , hałasami dochodzącymi z domu z naprzeciwka.Nie mogłam już zasnąć więc włączyłam sobie laptopa.Napisałam do Cassie która była dostępna na facebook-u.
-tęsknie :(
-ja też , no ale opowiadaj jak tam pierwszy dzień w Londynie. ?
-zajebiście ,byłam na zakupach i spotkałam takiego przystojniaka.:o
-no ładnie ładnie , jak się nazywał?
-nie wiem ,ale mam jego numer .
-no to dzwoń.
-jest 2 w nocy .
-nie bez potrzeby dał Ci numer , tak ? dobra ja lecę , kocham cię :)
Może Cassie miała rację? Wyłączyłam laptopa i chwyciłam telefon i kartkę leżącą obok niego.
Spisałam numer z karteczki i nacisnęłam zieloną słuchawkę.Miałam ochotę jednak się rozłączyć ,ale nie zrobiłam tego.
-słucham ?  - powiedział chłopak za którym niosły się hałasy muzyki.
-przeszkadzam ? -zapytałam.
-z kim rozmawiam ?
-z dziewczyną ze sklepu - zaśmiałam się  , nie zdążyłam Ci się przedstawić  jestem Carmen.
-wiedziałem , że zadzwonisz ,jestem Harry- zaśmiał się głośno.
-co ty taki pewny ?
-ten mój urok - zaśmiał się ponownie.
-pochlebiasz sobie.
-tak już mam , co robisz ? może masz ochotę wpaść na imprezę do mnie i kolegów ?
-jest 2 w nocy .
-wiem , poproszę kolegę , żeby po Ciebie przyjechał.
-gdzie jest  ta impreza?
-Woodhouse Road.
-to fajnie się składa jaki numer domu ?
-12.
-wyjdź przed dom - zaśmiałam się .
Wyszłam na balkon i pomachałam Harremu który stał przed drzwiami.
-przebiorę się i zaraz będę , poczekaj.
-nie musisz się przebierać - zaśmiał się .
Rozłączyłam się i otworzyłam szafę na sukienki .Wybrałam <klik> i zwinnie się ubrałam.
Włosy rozczesałam , nie muszę prostować bo z natury mam proste. Wymalowałam  eyelinerem nad powiekami 
wielkie kreski a usta pomalowałam truskawkowym błyszczykiem. Nigdy nie pomyślałabym , że mogę się wyrobić w 10 minut .Chwyciłam małą czerwoną torebeczkę , wsadziłam do niej telefon i błyszczyk i zeszłam na dół.Zakluczyłam drzwi i przywitałam się z  Harrym , który cały czas za mną czekał.
-nono ślicznie wyglądasz , ale i tak wolę Cię bez tej sukienki -zaśmiał się swoim słodkim , ale przerażającym śmiechem.
-masz zamiar tutaj tak stać ? -zapytałam.
Złapał mnie niezdarnie za palec i zaprowadził do budynku z naprzeciwka.W środku było pełno osób które najwidoczniej nie żałowały sobie alkoholu bo było go czuć od każdego.Harry zaprowadził mnie do małego barku który znajdował się w kuchni i zaczął przyrządzać mi drinka.Nie powiem , zrobił mi świetnego drinka. Usiedliśmy się obok barku.Piłam drinka i rozmawiałam z Harrym.On jest strasznie wygadany i zabawny , cały czas opowiadał jakieś historie i głupie dowcipy. Opowiedziałam mu o Polsce i o tym , że dopiero przyjechałam i tak dalej a on zaproponował mi jutro wycieczkę po Londynie z super sexy przewodnikiem.Oczywiście się zgodziłam bo jak mogłabym odmówić tak świetnej ofercie.Gdy w głośnikach zaczęło lecieć Ma Cherie nogi samoczynnie zaczęły mi tańczyć więc pociągnęłam Harrego na parkiet.Przetańczyliśmy jakieś 4 piosenki po czym udaliśmy się po piwo.Wypiłam z jakieś 3 dzięki czemu kręciło mi się w głowie.Harremu również więc wyszliśmy na taras przez ogródek.Usiedliśmy na bujanej ławce.Nawet nie wiem kiedy zasnęłam na ramieniu Harrego.Przebudziły mnie czyjeś krzyki więc otworzyłam oczy które natychmiastowo zamknęłam bo promienie słoneczne raziły mnie w oczy.
-nie budź jej , jest taka słodka - mówił ktoś.
-gdzie ty ją wyrwałeś ? - powiedział inny głos
-pocałuj ją - powiedział jeszcze inny głos.
Na co ja wybuchłam śmiechem.
-widzicie co zrobiliście ? -oburzył się Harry -nic nie szkodzi - powiedziałam cicho , z resztą jak zwykle z rana. 
-widzisz nic nie szkodzi - powiedział z powagą blondynek.
Harry przedstawił mi 4 chłopaków mu towarzyszącą.Muszę przyznać , że jest w czym wybierać.Same słodziaki.
-przepraszam was , ale powinnam już iść - powiedziałam.
-to do później - odpowiedział Hazza i cmoknął mnie w polik.
-odwiedź nas kiedyś - krzyknęła pozostała czwórka kiedy zbliżałam się już do bramy.
Wyszłam z posiadłości chłopaków i przeszłam na drugą stronę jezdni.Wyciągnęłam kluczyki z torebki i otworzyłam zamek.Weszłam do domu i od razu pobiegłam na górę do pokoju.Wyciągnęłam telefon i napisałam do Harrego 'do 16' chociaż wcale nie umawialiśmy się na tą godzinę , miałam zamiar sobie trochę pospać więc ta będzie odpowiednia. Ściągnęłam ciuchy i wskoczyłam do łóżka.I po chwili zasnęłam.

10 komentarzy:

  1. Kocham to . ! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, tak, tak !!! Ja chce dalej :3 ^^ <3
    Alexa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ouu nie spodziewałam się że tak szybko dodacie następny rozdział :D jestem mile zaskoczona, mm Hazza i inne ciasteczka : ) czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  4. kiedy następny , bo normalnie nie zasne jak nie przeczytam tak świetnego rozdziału jak ten ... mam nadzieję , że nie będe czekać długo .. uwielbiam jak piszesz , czytam i normalnie uśmiech pojawia sie sam na tważy ( gdzie niegdzie smutek , ale zależy to od sytuacji ) ... ;) mam nadzieje , że będziesz dodawała rozdziały codziennie

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że piszecie razem ; )
    Rozdział jest świetny ! < 33
    Czekam na więcej ! ; *

    OdpowiedzUsuń
  6. Supeeeeer ! <3333333333333333
    Dawaj następny ; **************

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesteś genialna.. :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Jesieści wspaniałe !!! szkoda myślałam ze to Zayn ale... i tak kocham tego blpoga
    Marcela

    OdpowiedzUsuń