Posiedziałam
chwilę przed laptopem. Jak zwykle facebook i twitter. Ale tym razem na
twitterze spotkało mnie kilka dziwnych sytuacji.Dostałam wiele więcej
followersów i ludzie do mnie pisali .Zazwyczaj pisałam tylko z moimi znajomymi
i dziewczynami z obozu.Wyłączyłam laptopa i odłożyłam go na biurko. Wstałam i
podążyłam w stronę szafy.Wybrałam w miarę wygodne ciuchy w efekcie wyglądało to
tak <klik>.Włożyłam telefon i
klucze od domu do torebki i wyszłam do garażu moim ' tajnym przejściem'.
Wyjechałam samochodem na podjazd i zamknęłam garaż .Pojechałam na
lotnisko.Zaparkowałam samochód przy lotniku i udałam się do sali przylotów.Po
jakiś dwudziestu minutach Cassie podbiegła do mnie rzuciła walizki na podłogę i
przywitała się ze mną .Pomimo , że nie widziałyśmy się kilka dni stęskniłam się
za nią.Pomogłam wziąć jej walizki i zaniosłyśmy je do samochodu. Wsiadłyśmy do
niego i zamiast do domu Cassie chciała jechać po wyznaczony przez nią adres
który miała zapisany na kartce. Nie chciała mi zdradzić po co tam chce jechać
więc wydawało mi się to podejrzane , ale wolałam nie być dociekliwa.
Podjechałyśmy pod wielki budynek a Cassie poprosiła mnie żebym poczekała w
samochodzie a ta wróci za dziesięć minut .No i tak było po dziesięciominutowym
Cass wróciła w znacznie weselsza z dwoma świstkami papieru i dwoma
przewieszkami które od razu schowała do torebki .Gdy zapytałam co tam trzyma
powiedziała , że ma dla mnie niespodziankę na wieczór i kazała jechać do domu
bo musimy się przygotować . Bez dalszych pytań ruszyłam do domu . Cassie była
zaskoczona wielkim białym domem z wielkim ogrodem i tak dalej. Ona nie należała
do najbogatszych ludzi wręcz przeciwnie mieszkała w małym domku z trójką
rodzeństwa i rodzicami. Wzięłyśmy walizki i popędziłyśmy w stronę drzwi
wejściowych.Chciałam od razu poznać ją z chłopakami ,ale wolałam się im nie
narzucać. Dałam Cass do wyboru pokój w którym ma spać był to ciężki wybór ,ale wybrała
ten obok mnie który miał balkon połączony z moim. Cassie od razu poszła
wziąć prysznic a mi kazała wybrać sobie jakieś ciuchy na wieczór . Dała mi
wskazówkę , że idziemy na jakiś koncert. Nie miałam pojęcia kogo i jaki
stosowny ubiór dopasować ,ale po krótkim namyśle wybrałam <klik> taki zestaw i położyłam na łóżko. Nie
wiedząc co ze sobą począć napisałam do Harrego ‘dziękuję za miłą noc’ a on odpisał ‘musimy to powtórzyć’. Z
łazienki wyłoniła się Cassie zawinięta w ręcznik i z tak zwanym turbanem na
głowie. Niepewnie spytała mnie czy może pożyczyć coś na dziś wieczór bo ona nie
posiada jakichkolwiek sukienek na co ja oczywiście się zgodziłam. Resztę
popołudnia spędziłyśmy przed telewizorem oglądając jakieś durne teleturnieje.
Nie powiem było dużo śmiechu przy tych równie durnych odpowiedziach tych ludzi
biorących udział. Z Cass zawsze lubiłyśmy sobie poleniuchować i posiedzieć
przed telewizorem śmiejąc się z byle czego. Kiedy zbliżyła się 17 Cassie
oświadczyła mi , że za dwadzieścia minut wyjeżdżamy , no nieźle w dwadzieścia
minut mam doprowadzić się do porządku. Pobiegłam migiem na górę i ubrałam się w
wcześniej przygotowane rzeczy. Ustałam przed lustrem i zrobiłam wielkie kreski
nad powiekami , rzęsy wymalowałam tuszem a usta błyszczykiem. No i dałam radę w
piętnaście minut byłam gotowa. Zeszłam na dół do Cassie która była już gotowa i
wyglądało onieśmielająco i wyszłyśmy do garażu przez moje wyjście . Wsiadłyśmy
do samochodu i pojechałyśmy pod wskazane przez Cass miejsce. Zaparkowałam
pięćset kilometrów od wyznaczonego miejsca bo pod budynkiem roiło się od fanek
czy kogoś . Przeszłyśmy przez tłum bo Cassie powiedziała , że mamy specjalne
wejściówki zza kulisy i spotkanie z gwiazdą. Jake bo tak miał napisane na
plakietce ten ochroniarz zaprowadził nas na jakaś kanapę zza sceną abyśmy mogły
spokojnie poczekać na rozpoczęcie koncertu. Siedziałyśmy jakieś dziesięć minut zanim ponownie przyszedł do nas Jake i zaprowadził za kulisy. Fanki stały już i darły się w niebo głosy chociaż nie można było nazwać to staniem bo praktycznie większość z nich skakała ze szczęścia.
czyżby koncert chłopaków ? a to Cassie będzie miała zdziwko :D Oczywiście rozdział świetny i nic do dodania, zapraszam też do siebie - http://truelove-onedirection.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńSuper rozdział.! I koncert pewnie 1D.! <3 *.* /Gośka
OdpowiedzUsuńŚwietny < 33 Myślę tak jak dziewczyny, że koncert będzie One Direction ; )
OdpowiedzUsuńCzekam na next'a !; **
Nie pisz w notce, że rozdział dzadowski, bo obraża to czytelnikow. W ten sposob pokazujesz, że ich nie szanujesz i dajesz byle co, byle tylko było. Jak ci sie nie podoba rozdzial to go nie dodawaj, ale nie pisz twgo. A tak ogolnie to spoko op., tylko akcja momentami za sybko sie toczy :)
OdpowiedzUsuńFajnie, fajnie. Ale tej przyjaciółce szczęka odapnie. czekam na szosteczke
OdpowiedzUsuńŚwietny! =) czekam na NN ;) xx
OdpowiedzUsuńSupeeeeer ! <33333333333333
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podoba twój styl pisania i masz nic nie zmieniać ;3
Czyżby to był koncert One Direction ? ^^
Pisz następną część!!
OdpowiedzUsuńMega! Nie mogę się doczekać następnego =) xx
OdpowiedzUsuńEla
Aaaaa.! Świetnee! Domyślam się (no chyba nie ja jedna) czyj to koncert :) Czekam na dalsze części ;*
OdpowiedzUsuńhttp://beyourseeelf-lifestyle.blogspot.com/
Jeden rozdział dziennie tak ? Gratujuje słowności ;d
OdpowiedzUsuńBoże, Ola była w szpitalu a sama nie chciałam pisać .Jak się nie podoba i nie możesz się dostosować to nikt nie trzyma .
Usuńwielbie <3333 czekam na nn
OdpowiedzUsuń