'nienawidzę was' pomyślałam wsiadając do samolotu lecącego w kierunku Londynu.Jedni cieszyliby się , że mają okazję poznać nowy świat i nowe otoczenie ja nie należałam do tego typu osób.Inni cieszyli by się z tego , że mają bogatych rodziców , swój dom w Polsce i w Londynie , ja przywykłam do Polski i moich przyjaciół. Moi rodzice byli zupełnymi egoistami , myśleli tylko o sobie i nie patrzyli na moje uczucia , myśleli , że zadwolą mnie dużymi sumami pieniędzy i prezentami.Nienawidziłam pożegnań i rozstań z nimi. Pocieszał mnie tylko fakt , że za dwa tygodnie przyjedzie do mnie Cassie i zostanie ze mną do końca. Z Cassie przyjaźnimy się już dobre 10 lat , jesteśmy jak siostry.Weszłam na pokład i posłusznie zajęłam miejsce wskazane przez stewardess'e. Mam chorobę lokomocyjną więc na wszelki wypadek zażyłam tabletkę przepisaną przez mojego lekarza.Miejsce miałam przy oknie więc cały lot podziwiałam widoki i robiłam zdjęcia. Niby nie jest to mój pierwszy lot samolotem , ale jakoś spodobały mi się widoki.Po wylądowaniu wysiadłam z samolotu.Walizek nie brałam ze sobą bo tata zawiózł je kilka dni wcześniej , ponieważ musiał pozałatwiać sprawy związane z prądem i wodą w domu.Żeby nie spotkać się z wielkim tłumem ludzi na lotnisku wyszłam wyjściem bocznym i od razu udałam się na parking samochodów tak jak mi kazał ojciec. Jego przyjaciel miał podwieźć jakiś samochód. Na parkingu stał facet ubrany w spodnie od garnituru i białą koszulę , stał przy czarnym kabriolecie a w dłoniach trzymał kartkę z moim imieniem.Wyglądało to dosyć śmiesznie. Podeszłam do tego mężczyzny i się przywitałam.Mówił po angielsku co wcale mi nie przeszkadzało , bo już od pieluch uczyłam się angielskiego.
Przekazał mi kluczyki i podał plan miasta na którym zaznaczona była ulica na której stoi już 'mój' dom.Wsiadłam do auta i ruszyłam w stronę zaznaczonego punktu. Sama nie wiem czemu miałam jechać tam samochodem skoro to zaledwie 2 kilometry.Dom znajdował się w jednej z najbogatszych dzielnic w Londynie był zupełnie taki sam jak opisywała mi mama. Wielki biały 3 piętrowy budynek z dwoma garażami i pięknym ogrodem z basenem.Niby bajka , ale ja wolałabym mieszkać w małej kawalerce obok pizzeri.Wjechałam samochodem do garażu i z garażu od razu przeszłam do domu tak jak zawsze robiłam to w domu jak byłam mała i bawiłam się z koleżankami z chowanego.Nazywałam to moim sekretnym przejściem o którym wiem tylko ja i moi rodzice.Dom w środku zupełnie nie pasujący do mnie ,wszystko takie świecące i eleganckie.Na kanapie leżała karteczka a obok niej leżały moje walizki. Na karteczce widniał napis ' kochamy cię'. Boże jak oni potrafią udawać. Wzięłam walizki i z trudnością zaniosłam je na piętro gdzie znajdowały się różne pokoje.
Pootwierałam kilka z nich i wybrałam jeden największy. Rzuciłam walizki na łóżko i kilka na podłogę i od razu udałam się do łazienki. Przyda mi się porządny prysznic po podróży.Weszłam do kabiny włączyłam radio i puściłam wodę. Akurat leciał mi skądś znany kawałek który sobie nuciłam
'You don't kno-o-ow
You don't know, You're beautiful!
' Chwyciłam za szampon i wtarłam we włosy robiąc pianę z której w
dzieciństwie robiłam sobie brodę .Spłukałam i wyłączyłam wodę . Otworzyłam drzwiczki i chwyciłam za ręcznik , wytarłam twarz a włosy zawinęłam w tak zwany turban , wzięłam drugi ręcznik i zawinęłam się w niego.Wyszłam z kabiny i udałam się z powrotem do pokoju. Otworzyłam torbę i zaczęłam rozrzucać ciuchy po pokoju w poszukiwaniu jakiejś sukienki.No i jest , znalazłam i ubrałam <klik>.Wyciągnęłam telefon z jeansów których miałam wcześniej ubrane i zeszłam na dół. Postanowiłam jechać na zakupy bo lodówka pusta i przy okazji zahaczę jakiś sklep z ciuchami .Przydałaby mi się jakaś nowa sukienka i para szpilek.Wzięłam kluczyki które wcześniej zostawiłam na kanapie i wyszłam tym samym wejściem którym weszłam.Wsiadłam do samochodu i włożyłam kluczyki do stacyjki , wyjechałam z garażu i zamknęłam go.Jechałam wolno prostą drogą w poszukiwaniu jakiegoś sklepu czy galerii. Do oczu rzuciło mi się Tesco w okół którego stała masa innych sklepów. Zaparkowałam samochód obok Tesco.Przed sklepem wrzuciłam monetę do jednego z wózków i go wzięłam.Jeździłam po sklepie i brałam to co wpadło mi pod ręce i nadawało się do spożycia.Wzięłam kilka rodzajów napojów , chipsów , ciastek , ale wzięłam też inne rzeczy potrzebne do domu. Odświeżacze , płyny do mycia naczyń i inne duperele.Po dłuższym zastanowieniu nad moimi potrzebami udałam się do kasy .Muszę przyznać , że wydałam niezłą sumkę. Wpakowałam rzeczy do bagażnika i udałam się do sklepu z butami.Kupiłam sobie 2 pary butów. Jedne na platformie czarne z ćwiekami z krwistymi wstawkami a drugie zwykłe czarne. Weszłam jeszcze do Topshopu. Od razu w oczy rzuciła mi się piękna błękitna sukienka.Wzięłam ją i już szłam w stronę przymierzalni gdy wpadł na mnie jakiś chłopak ze stertą ciuchów na rękach które ledwo co trzymał..Przeprosił mnie i zaczął zbierać rzeczy.Postanowiłam mu pomóc bo był naprawdę przystojny.
-niesiesz je do kasy?
-t-tak - odpowiedział lekko zakłopotany , albo najwyraźniej się śpieszył.
-pomogę Ci zanieść .
-dziękuje - uśmiechnął się ślicznie.
Wzięłam kilka ciuchów tak aby spokojnie on mógł nieść swoją część i położyłam na ladę.
-dziękuje - dodał jeszcze raz.
- nie ma za co - odpowiedziałam i odwróciłam się z powrotem w stronę przymierzalni.
-kup ją , będziesz ślicznie wyglądała - powiedział cicho.
Odwróciłam głowę , puściłam mu oczko i udałam się do przymierzalni.Chłopak miał rację , sukienka pasowała jak ulał.Ściągnęłam ją i poszłam do kasy.Miałam już płacić gdy ekspedientka oznajmiła mi , że ktoś już mi za nią zapłacił.Więc zapakowała mi sukienkę i coś do niej włożyła .Podziękowałam grzecznie i przejęłam torebkę z sukienką.Wróciłam do samochodu i pojechałam do domu.Wstawiłam samochód do garażu i udałam się do mojego pokoju.Rozpakowałam wszystkie swoje rzeczy po szafach.W torbie od sukienki znalazłam kartkę z numerem telefonu i podpisem 'dziękuje'.To pewnie od tego chłopaka ze sklepu - pomyślałam sobie i powiesiłam sukienkę na wieszaku. Zupełnie wykończona rozebrałam się do bielizny i wskoczyłam pod kołdrę.Długo nie trzeba było czekać abym zasnęła.
-niesiesz je do kasy?
-t-tak - odpowiedział lekko zakłopotany , albo najwyraźniej się śpieszył.
-pomogę Ci zanieść .
-dziękuje - uśmiechnął się ślicznie.
Wzięłam kilka ciuchów tak aby spokojnie on mógł nieść swoją część i położyłam na ladę.
-dziękuje - dodał jeszcze raz.
- nie ma za co - odpowiedziałam i odwróciłam się z powrotem w stronę przymierzalni.
-kup ją , będziesz ślicznie wyglądała - powiedział cicho.
Odwróciłam głowę , puściłam mu oczko i udałam się do przymierzalni.Chłopak miał rację , sukienka pasowała jak ulał.Ściągnęłam ją i poszłam do kasy.Miałam już płacić gdy ekspedientka oznajmiła mi , że ktoś już mi za nią zapłacił.Więc zapakowała mi sukienkę i coś do niej włożyła .Podziękowałam grzecznie i przejęłam torebkę z sukienką.Wróciłam do samochodu i pojechałam do domu.Wstawiłam samochód do garażu i udałam się do mojego pokoju.Rozpakowałam wszystkie swoje rzeczy po szafach.W torbie od sukienki znalazłam kartkę z numerem telefonu i podpisem 'dziękuje'.To pewnie od tego chłopaka ze sklepu - pomyślałam sobie i powiesiłam sukienkę na wieszaku. Zupełnie wykończona rozebrałam się do bielizny i wskoczyłam pod kołdrę.Długo nie trzeba było czekać abym zasnęła.
świetnie się zapowiada, czekam na kolejny, piszcie jak najszybciej . Jak znajdziecie czas wpadnijcie do mnie - truelove-onedirection.blogspot.com
OdpowiedzUsuńUHUHUHUHUHUHUHU, Zapowiada się zajebiście! Który to będzie, Harry?! Napisz szybko!!!
OdpowiedzUsuńNo no robi się bardzo ciekawie.Niecierpliwie czekam na 2rozdział.O i jak byś mnie mogła informować o nowych rozdziałach:)
OdpowiedzUsuńno no. jak na pierwszy to superaśny xddd czeklam nn <3
OdpowiedzUsuńdodawać następny .. bo mnie napaliłyśnie .!!! ;D nie no ale udusze jak szybko nie dodacie .!! ;p <3
OdpowiedzUsuńCoś czuję , że będzie fajne :D
OdpowiedzUsuńCzekam na następny rozdział.
I zapraszam do mnie http://loweisbeautiful.blogspot.com/
ekstra robi się ciekawie ale który będzie tym chłopakiem? Mam nadzieję że Niall ;)
OdpowiedzUsuńsuper.! Malikowa pamiętaj jednak , ze ja będę kochać najbardziej twój blog o Horan'ie i Laurze. /Gośka
OdpowiedzUsuńZapowiada się cudowne opowiadanie ♥__♥
OdpowiedzUsuńNie mogę doczekać się kolejnego rozdziału! :D
A mi się wydaje , że to był Zayn .
OdpowiedzUsuńCudowny rozdział .
Zapraszam do mnie : http://im-smile-everyday.blogspot.com/
Fajne. Zapraszam do mnie , odwiedźcie proszę i skomentujcie ;)
OdpowiedzUsuńwww.ihearthebeatofmyheartgettinglouder.blogspot.com
Boskie.! :**
OdpowiedzUsuńMmmmh przystojny ... będzie to Zayn .? :D
Czekam na kolejny . : ) powiadomicie. ?: *
jak będziecie miały czas to zapraszam do mnie. : ) http://anotherxlifexx.blogspot.com/
Boskie;**** mam nadzieje ze Zayn ni bi jak przystojny i do tego duzo ciuchów ^^ czekam na nastepny no i oczuwiscie uwiwlbiam blog o niallerku i laurze <3
OdpowiedzUsuńMarcela
Wow... Strasznie mi się podoba.
OdpowiedzUsuńStawiam na Liama.. <3 <3 <3
ewentualnie na Zayna ..
czekam na następny rozdział ;-)
Emila :-*