Moim zadaniem było pocałować po francusku osobę która najbardziej podoba mi się z chłopaków.Po dłuższym zastanowieniu wybrałam właśnie Harrego. To nie był zwykły pocałunek , Harry robił to z taką lekkością . Był to najlepszy i najdłuższy pocałunek w moim życiu , nasze wtapianie się w usta musiał przerwać Liam bo inaczej nie wiem jak to by się skończyło.Kręciłam butelką co było ciężkie bo ten mały stolik cały czas się ruszał.Wypadło na Nialla.'prawda czy wyzwanie?'.Wybrał wyzwanie.Nie mając pojęcia jakie wyzwanie mu dać poprosiłam Louisa żeby mu jakieś wybrał.No i nasz biedny blondasek musiał pocałować Zayna. Mulat jakoś nie protestował. Wyglądało to w miarę śmiesznie.Gra trwała jeszcze jakąś chwilkę , ale reszta to były same pytania. Postanowiliśmy zakończyć grę bo nasz Liam był zmęczony i poszedł położyć się do namiotu.Potem odpadła reszta ,zostałam tylko ja z Harry'm.Rozmawialiśmy i jedliśmy pianki które trzymaliśmy nad ogniem.Mam nadzieję , że Nialler nie będzie zły ,że mu je wzięliśmy.Harry zaproponował noc pod gwiazdami.Wziął śpiwory i położył na kocu..Zwinęłam się w jeden ze śpiworów obok Harrego i po prostu patrzeliśmy w gwiazdy. W tej chwili nic a nic mnie nie obchodziło bo czułam się wyjątkowo z wyjątkową osobą obok mnie.Harry cały czas spoglądał na mnie i nieśmiało się uśmiechał.Nie wiem dlaczego z moich ust wypaplałam.'świetnie całujesz.' i zrobiłam się cała czerwona jak burak. Całe szczęście ,że jest ciemno i nie widać tego , że zamieniłam się w warzywo.On odpowiedział 'podobało Ci się?' na co ja lekko pokiwałam głową i zwróciłam głowę z powrotem ku gwiazd.Harry nie zważając na nic przysunął delikatnie moją głowę do niego i pocałował za równie delikatnie i kusząco jak ostatnio.Czułam , że się rozpływam.Położyłam głowę na ramieniu Harrego i podziwiałam piękne niebo.Jego ciepło jego zapach przyprawiał mnie o ciarki.Po czasie zasnęłam w jego objęciach .
Rano obudził mnie Harry bawiący się moimi włosami. Naprawdę on niekiedy zachowuje się jak typowy dzieciak.Nikt jeszcze nie wstał więc musiało być dosyć wcześnie.Nie otwierałam oczu bo było mi przyjemnie i nie chciałam aby przerywał macanko moich włosów.Chwilami jeździł mi nimi po policzku a później robił mi z nich wąsy.
'głupek jesteś ,wiesz? - szepnęłam mu a ten się tylko zaśmiał i dał mi buziaka w policzek
-takie pobudki to ja mogę mieć - zaśmiałam się -ale teraz możesz mi zrobić śniadanie , patelnia jest w tamtej siatce a jajka w tej drugiej - wskazałam mu palcem.
Zdziwiłam się gdy wstał bo ja przecież mówiłam tylko na żarty. Ale Harry posłusznie wziął się za przygotowanie posiłku.Wstałam wzięłam śpiwory i wrzuciłam do namiotu gdzie spała reszta.Usiadłam na krzesło i podziwiałam poczynania Harrego. Rozbijał jajka nad patelnią która była nad ogniem który dzięki pięknej ciepłej nocy nie zgasł.Harry nałożył nam na talerzyki jajecznicę i podał po kawałku chleba.Zjadłam jajecznicę która niezbyt mu się udało bo było w niej pełno skorupek , ale nie chciałam mu robić przykrości więc zjadłam.Wstałam i chciałam odłożyć talerzyk ,ale Harry złapał mnie podniósł do góry i zaczął biec w stronę jeziora.Wrzucił mnie do wody nie zważając na to , że jestem w ciuchach i to na dodatek w dresach Nialla.Ściągnęłam rzeczy i rzuciłam na pomost.Harry też wbiegł do wody i zaczął mnie chlapać potem wziął mnie na ręce i zaczął nosić po wodzie. Piękny poranek nie ma co , pływaliśmy sobie razem i śmieliśmy się z tego jak beznadziejnie pływam.Cały czas próbował mnie topić , a jak już byłam pod wodą zanurzał się do mnie i dawał mi całusa.Harry jest przesłodki.Jego włosy oklapły więc nie miał już swoich przepięknych loków tylko proste jak druciki włosy.Wyglądał słodko cały mokry i drżący z zimna.Mi też zrobiło się zimno więc chwyciłam go za rękę i wyszłam z wody przy tym zahaczając o moje rzeczy które leżały na pomoście.Ni skąd ni zowąd zaczął padać deszcz. Szybko się ubrałam tak jak i Hazza.Harry wyjął telefon i zadzwonił do kogoś po transport a ja wzięłam się za budzenie reszty.Niechętnie wstali i zaczęli pomagać nam w pakowaniu wszystkiego w worki.Po piętnastu minutach przyjechał po nas ten sam facet który nas zawiózł.Harry powiedział żebym wsiadła do samochodu a oni zapakują to do garażu.Liam był jeszcze w trakcie składania namiotu więc trochę to potrwało.Gdy już wszystko zapakowali wsiedli do samochodu i ruszyliśmy do domu.Kierowca zaparkował przy moim domku a Harry zaniósł mi walizkę pod same drzwi pożegnałam się nim całusem w policzek i weszłam do domu. Zaniosłam torbę do pokoju i od razu poszłam pod prysznic. Prysznic pomógł mi dojść do siebie i do normalnego zapachu.Po wyjściu z łazienki od razu pobiegłam do pokoju po telefon który dzwonił.
-tak?
-przyjeżdżam dzisiaj - krzyczała Cassie
-jak to ?
-zdałam wszystkie egzaminy i jestem wolna .
-o której masz samolot ?
-za godzinę , dobra lecę dopakować buty.
-to do zobacznia.
***
LOL CO TO KURWA ZA DZIADOWSKI ROZDZIAŁ.
SORY DZIEWCZĘTA.
LICZYMY NA KOMENTARZE :3
Nie przesadzaj.. rozdział jest super zresztą tak jak kolejne :3 ale liczyłam na to że ona będzie bliżej Niall'a ;)
OdpowiedzUsuńRozdział fajny Czekam na kolejny
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział, czekam na nn. + zapraszam do siebie.:D
OdpowiedzUsuńSuper ; ) Też liczyłam, że będzie z Niall'em. Czekam nn ! ; **
OdpowiedzUsuńEkstra :) Czekam na kolejne :)
OdpowiedzUsuńDziadowski.!? Jest Boski.! <3 /Gośka
OdpowiedzUsuńczekam na następny <3 : * ~ Klaudia
OdpowiedzUsuńNo co wy gadacie?!?! Jest świetny! Ba! Cudowny, wspaniały i boski! Mi się bardzo podoba :) Oby takk dalej! ;***
OdpowiedzUsuńCzekam na następny <3
Dziadowski - jest Super..chociaż mogłą sby się zblizyc do Zayna ale co tam czekam na następny :*** Uwielbiam was
OdpowiedzUsuńUwielbiam te opowiadanie. Ciągle sprawdzam czy nie doszła piąta część, bo tak mnie to wciagnelo ;-)
OdpowiedzUsuńMr. Payne
Awwwwwwwwww... Pocałunek przy ognisku ;3333
OdpowiedzUsuńCzekkam na więceeeeej ; ******
_Majqqa_